Zaczęłam się martwić. Przez chwilę przemknęło mi nawet przez myśl, że moja mama ma jakieś poważniejsze kłopoty. Zrobiła się niezwykle tajemnicza, w jej mieszkaniu zaczęły pojawiać się dziwne zapachy przypominające klej i farbę, a na dłoniach zauważyłam drobne otarcia. Kiedy pytałam ją o to bezpośrednio, szybko zmieniała temat.
Kiedyś z żoną byliśmy u znajomych na domówce. Bardzo spokojnie raptem kilka osób. Jako, że rzadko kiedy mamy okazję do wyjścia tego wieczoru siedzieliśmy do późna. W sumie został tylko gospodarz, jeden kolega i my. Moja żona wie że mnie te klimaty kręcą ale nigdy nic się nie wydarzyło poza jakimś virtualem. Wyskoczyłem do sklepu po popitke i fajki. Nie było mnie może z 15 minut. Wchodze do pokoju a ona siedzi bez koszulki i stanika między nimi. Obydwu waliła konia, z jednym się całowała a drugi macał jej cycki. Gdy mnie zobaczyli to szczerze się speszyli, w sumie ja też chcoiaz stanął mi jak cholera.
Idealizacja to częsty mechanizm obronny: łatwiej wierzyć, że „ten dobry” rodzic był naprawdę bez zarzutu, niż przyznać, że także on zawiódł. „To nie oznacza zniszczenia więzi, tylko odejście od roli dziecka i mitu jeśli będę idealna, pokochają mnie właściwie
Jej matka obsesyjnie dbała o porządek i karała milczeniem. W święta Joanna sprzątała i pucowała, ale mama i tak była niezadowolona. Na terapii po raz pierwszy nazwała rzecz po imieniu: „Moja matka była narcyzem”. Po śmierci ojca matka wciągnęła córkę w rolę „emocjonalnego kontenera”: teatralnie cierpiała, oczekując wsparcia od Joanny.
– Przecież ta kobieta nawet nie wie, do czego służy widelec do ryb – mawiała moja mama, zaciskając usta w wąską kreskę, za każdym razem, gdy o niej wspominałam.
Dziś nie chodzi już z matką do restauracji i nie pozwala jej ingerować w swoje decyzje — bez złości, ale z jasno postawionymi granicami. Jej doświadczenie nie jest wyjątkiem: psychoterapeuci codziennie spotykają się z kobietami, których relacje z matkami utkwiły gdzieś między miłością, kontrolą a poczuciem winy. Materiał przygotowała redakcja lechia-gdansk.pl.
– Najpierw to była tylko próba sił – przyznała mama, a na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech. – Chciałyśmy udowodnić sobie nawzajem, że potrafimy coś zrobić z niczego.
„Moja mama i teściowa nie pałały do siebie miłością. Gdy nagle stały się przyjaciółkami, czułam, że coś tu śmierdzi”
Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia more info pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych.
Nie potrafi cieszyć się swoim udanym małżeństwem czy dobrą pracą. Mimo kochającego partnera – czuje się niekochana, mimo sukcesów zawodowych – nieprzystosowana.
Bywa nawet, że właśnie z tego powodu nigdy nie zakłada własnej rodziny, tylko wybiera samotne życie singielki. Stres związany z przebywaniem w towarzystwie toksycznej mamy nierzadko powoduje u córki problemy zdrowotne – np. skłonność do popadania w depresję.
Była też mama Dominiki. Brałam z ich relacji, ile się dało. Miałam szansę zostać przyszywaną siostrą i czuć się bezpiecznie.
Łatwiej mi się przed nimi bronić… A moja mama? Pewnie też doceniła zmianę w naszej relacji. Nie musi dźwigać ciążącej odpowiedzialności, nie musi być na życzenie i w kontakcie.
Psychoterapeutka Marlena Kazon podkreśla: „Jeśli mamy do czynienia z traumą lub przemocą, warto skorzystać z pomocy specjalisty.
Pamiętaj także o miłych wspólnych chwilach, których w twoim życiu zapewne nie brakowało. Dzięki temu spojrzysz na cały dilemma bardziej obiektywnie i zrozumiesz, że matka kochała cię po prostu tak, jak potrafiła.